Windows 7 vs szkodliwe oprogramowanie (konto standardowe)

Mój ostatni test mający na celu zbadanie tego, czy oprogramowanie zapewniane przez firmę Microsoft jest wystarczające do ochrony komputera przed „popularnymi” zagrożeniami spotkał się ze sporym zainteresowaniem. Niestety pakiet ochronny nie zdał egzaminu, poległ na ransomware Urausy, który informuje nas o rzekomym zablokowaniu komputera przez policję i konieczności dokonania wpłaty do jego odblokowania. W komentarzach pojawił się opinie o tym, aby sprawdzić, jak całość zachowa się podczas pracy na koncie z ograniczeniami, pomimo że oficjalne materiały Microsoftu dają do zrozumienia, że różnica nie powinna być wielka bez świadomego zatwierdzania z naszej strony.

Continue reading “Windows 7 vs szkodliwe oprogramowanie (konto standardowe)”

Windows 7 vs szkodliwe oprogramowanie

Często mówi się o tym, jaki to Windows jest dziurawy, jakie to wielkie ma problemy z bezpieczeństwem, no i jak łatwo zniszczyć sobie system szkodliwym oprogramowaniem. Najczęściej zapomina się jednak o tym, że prawdziwy problem z bezpieczeństwem nie znajduje się na dysku, ale pomiędzy monitorem a krzesłem… to nieuwaga, niedbalstwo i niewiedza użytkowników częściej doprowadza do infekcji niż wymierzony w nas atak. Firma Microsoft stara się jakoś pomóc w ochronie. Postanowiłem sprawdzić, jak z paczką zagrożeń 0-day dosyć popularnego typu poradzi sobie system tej firmy i oprogramowanie przez nich udostępniane.

Continue reading “Windows 7 vs szkodliwe oprogramowanie”

Comodo Internet Security – test blokera behawioralnego

Jakiś czas temu popełniłem wpis mówiący o tym, że Comodo Internet Security tak naprawdę nie jest pakietem Internet Security, a na dodatek ma problem z ochroną w systemach 64-bitowych. Niestety okazało się, że najnowsza wersja tego pakietu, której interfejs jest jak dla mnie o wiele gorszą zmianą niż dla niektórych Modern UI w Windows 8, nie jest w stanie poprawnie nas chronić nawet na systemie 32-bitowym. Z czego wynika ten problem? Z tego, że producent zdecydował się na ułatwienie obsługi pakietu, skierowania go w stronę mas… Niestety, ale w wypadku bezpieczeństwa nie ma mowy o kompromisach – albo wygoda i brak męczących komunikatów, albo realna ochrona naszych danych.

Continue reading “Comodo Internet Security – test blokera behawioralnego”

BitLocker w Windows 8 – zmiana algorytmu i autoryzacja hasłem

Jedną z moim zdaniem najciekawszych zmian w Windows 8 względem poprzednika jest udostępnienie funkcji szyfrowania dysków BitLocker większej grupie użytkowników. Wcześniej była ona dostępna tylko w Windows 7 Enterprise i Ultimate, a nawet w wypadku zastosowań biznesowych komputery posiadały w wersji OEM raczej wersję Professional. Teraz nie ma czegoś takiego jak wersja Ultimate, a BitLocker pojawił się w Windows 8 PRO, a właśnie taki znajdziemy w wersji OEM na nowych urządzeniach o nieco wyższej cenie. W tym wpisie chciałbym przybliżyć możliwości jego konfiguracji, ponieważ w wypadku najnowszej wersji okienek oprócz wspomnianej, dokonały się jeszcze przynajmniej dwie inne ciekawe zmiany. Przede wszystkim, czy BitLocker jest potrzebny?
Continue reading “BitLocker w Windows 8 – zmiana algorytmu i autoryzacja hasłem”

Norton Internet Security 2013 – recenzja

Dzisiejszy wpis chciałbym poświęcić pakietowi Norton Internet Security 2013. Wypada tu wspomnieć, że przez wiele lat byłem przeciwnikiem oprogramowania zabezpieczającego od Symanteca. Jeżeli ktoś miał okazję przekonać się, jak działały one w latach 2004-2007 to wie, że nie było to nic godnego pozazdroszczenia. Sytuacja diametralnie zmieniła się po pierwszym Hot Zlocie na jakim miałem okazję być i teście Nortona 360 v4.0. Pakiet okazał się zaskakująco lekki dla systemu, a zarazem w pełni zautomatyzowany. Od tamtego czasu z chęcią sięgam po kolejne wersje aby przekonać się, czy producent był w stanie dodać coś nowego równocześnie nie wprowadzając jednocześnie spadku wydajności.
Continue reading “Norton Internet Security 2013 – recenzja”