Crud Roadracer mk3 mudguards – Quick review

The real tough guys do not use mudguards in the bike, right? It’s not true. If we go for sport, of course they will be disturbed, but in many cases they are a rescue not only for us, cyclists but also for our equipment. Riding in the mud is not pleasant, just like spending time mainly cleaning the bike instead of actual riding. In the autumn, I decided to fight with bad weather and bought a mudguards set – Roadracer mk3 from Cud. The choice was not easy, because I use cyclocross bike, so assembly would not be the easiest, and the range of tires used was quite wide. After all, I think it was great solution.

Continue reading “Crud Roadracer mk3 mudguards – Quick review”

Wyłącz powiadomienia i uwolnij się

Od jakiegoś czasu posługuję się smartfonem, tabletem czy przeglądarką na komputerze w nieco niekonwencjonalny sposób. Oczywiste jest, że obecnie każde z nich pozwala nam na instalowanie wielu aplikacji, a te mogą wysyłać nam najróżniejsze powiadomienia – komunikatory o wiadomościach, klient poczty o nowym mailu, kalendarze o terminach, a sieci społecznościowe o nowych wydarzeniach, polubieniach czy komentarzach. A co by było, gdyby… nic nie było? Gdyby nagle wszystkie te powiadomienia zupełnie zniknęły?

Continue reading “Wyłącz powiadomienia i uwolnij się”

Kubek termiczny z Biedronki – minirecenzja

W ubiegający weekend siostra (dzięki Monika!) pokazała mi jakie kubki termiczne kupiła ostatnio w Biedronce. Nie powiem, gadżety tego typu z marketów bywają dobre, bywają gorsze, ale nie ulega wątpliwości, że są one tanie i przez to można je śmiało wypróbować. Siostra była zadowolona, ja chciałem przetestować nowy nabytek rowerowy i potrzebowałem czegoś, w czym zabrane ze sobą płyny nie zamarzną mi i tym samym nie zadziałają odwrotnie do tego, czego się spodziewałem. Postanowiłem więc spróbować i wiecie co? Jeśli potrzebujecie czegoś takiego, bierzcie w ciemno!

Continue reading “Kubek termiczny z Biedronki – minirecenzja”

Laptop czy komputer stacjonarny?

Dobra, koniec tej nieefektywnej i bezproduktywnej przerwy, trzeba kuć żelazo, póki gorące! Szczerze to zaczynam się zastanawiać, o czym będę pisał za jakiś czas… wpisy z listy “do zrobienia” bardzo się ostatnio uszczupliły, na niektóre nie ma natomiast za bardzo możliwości (test skryptów for obiecany ho ho ho czasu temu). No ale dobra, mniejsza z tym wszystkim, jakoś to przecież będzie i jeżeli sam na coś nie wpadnę, z pewnością Wy podsuniecie mi pomysł. W sumie to pomysł na dzisiejszy wpis narodził się w taki właśnie sposób, przypadkowo, podczas rozmowy ze znajomym. Sam ponad rok temu stanąłem przed wyborem: zostać przy komputerze stacjonarnym, czy może przesiąść się na laptopa? Wybrałem to drugie rozwiązanie i szczerze nie żałuję, ale postanowiłem przestawić zalety i wady obu tych rozwiązań. A nuż komuś przyda się, gdy stanie przed takim dylematem jak ja? Continue reading “Laptop czy komputer stacjonarny?”